News

Sporty zimowe coraz bardziej kosztowne: Niecodzienny apel zawodowców

Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki07.02.20247 min.
Sporty zimowe coraz bardziej kosztowne: Niecodzienny apel zawodowców
banner

Zmiany klimatyczne powodują coraz częstsze problemy z brakiem śniegu w popularnych ośrodkach narciarskich. W efekcie narciarstwo, zwłaszcza w Europie, może wkrótce stać się sportem zarezerwowanym dla najbogatszych. Aby temu zapobiec, grupa 500 zawodowych sportowców opublikowała apel do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, wzywając ją do pilnych działań na rzecz ochrony klimatu i przyszłości dyscypliny. Bez zdecydowanych kroków ze strony federacji oraz samych ośrodków, narciarstwo czeka szara przyszłość.

Zmiany klimatu zagrażają sportom zimowym

Zmiany klimatyczne z roku na rok coraz mocniej dają się we znaki ośrodkom narciarskim na całym świecie. Z powodu rosnących temperatur i coraz częstszych opadów deszczu zamiast śniegu, stoki coraz częściej zielenieją zamiast bielić się. To oznacza gigantyczne straty dla całej branży narciarskiej, która tylko w Alpach warta jest 30 miliardów dolarów rocznie.

Jak wynika z raportów naukowych, przy globalnym ociepleniu na poziomie 2 stopni Celsjusza w stosunku do epoki przedprzemysłowej, aż 53% europejskich ośrodków narciarskich będzie zagrożonych niedoborem śniegu. A jeśli wzrost temperatury osiągnie 4 stopnie, to z narciarstwem pożegna się aż 98% stacji narciarskich w Europie.

Zmiany zachodzą na naszych oczach już teraz. Np. średni okres zalegania pokrywy śnieżnej w Alpach skrócił się w ostatnich dekadach aż o 36 dni. A to dopiero początek. Bez szybkiej reakcji narciarstwo jakie znamy może w Europie po prostu przestać istnieć.

Francuskie Alpy bez śniegu

Tej zimy dało się to boleśnie odczuć ośrodkom położonym w Alpach, gdzie intensywne opady deszczu sprawiły, że śnieg po prostu się nie pojawił. Tereny narciarskie Morzine i Les Gets otwarto z wielotygodniowym opóźnieniem. To oznacza straty liczone w milionach euro dla całej branży turystycznej.

By uratować sezon, ośrodki musiały uciec się do sztucznego naśnieżania, co jest bardzo kosztowne i wymaga gigantycznych ilości wody. Jak wyliczono, w całych Alpach francuskich zużycie wody do produkcji śniegu wzrośnie 9-krotnie do 2100 r., co będzie też wywoływało konflikty z lokalnymi społecznościami o dostęp do wody pitnej.

Zawodnicy apelują do federacji o działania

Wobec narastającego kryzysu ponad 500 zawodowych sportowców sportów zimowych opublikowało w tej zimie apel wzywający Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) do pilnych działań na rzecz ochrony klimatu i przyszłości dyscypliny. W liście zwrócono uwagę na samoloty, którymi sportowcy muszą dolecieć na zawody i wezwano federację do ograniczenia śladu węglowego i opóźnienia rozpoczęcia sezonu.

To całkiem niecodzienny widok, gdy sami zawodnicy wzywają federację swojego sportu do działań na rzecz klimatu. Do tej pory bowiem FIS nie zasłynęła raczej z proekologicznej działalności. W 2019 r. szef federacji zaprzeczał nawet istnieniu zmian klimatu, więc teraz nowe władze FIS starają się naprawić wizerunek. Czy zdążą zanim z ośrodków narciarskich zniknie śnieg?

Tymczasem według raportu działania muszą być radykalne, jeśli narciarstwo ma przetrwać. Wszystkie ośrodki położone poniżej 1800-2000 metrów będą musiały odejść od dolnych stoków i pełnić rolę elitarnych kuźni mistrzów, oferując trasy tylko dla najlepszych z wykorzystaniem sztucznego śniegu. Jak wynika z prognoz, właśnie sztuczne naśnieżanie może uratować co najwyżej narciarstwo alpejskie, ale tylko w najwyżej położonych ośrodkach.

Czytaj więcej: Szkolenie kadr EDF Renewables w energetyce wiatrowej

Koniec taniego narciarstwa w Europie?

Może to oznaczać koniec narciarstwa masowego w Europie, jakie znamy dziś. Narciarstwo stanie się sportem bardzo elitarnym, na który będzie stać tylko najbogatszych.

“Z pewnością przy temperaturze 2°C ośrodki położone niżej będą miały duże kłopoty. Ale w Alpach nadal będą miejsca z naturalnym śniegiem, więc kurorty położone wyżej mogą przetrwać. Problemem jest to, jak drogie i elitarne mogą się stać.”

Zwraca uwagę Dom Winter z organizacji Protect Our Winters UK. Według niego bez szybkich działań, w najbliższych latach narciarstwo może stać się sportem dostępnym tylko dla najbogatszych. Stacje położone nisko będą musiały zamknąć większość swoich stoków, nie będąc w stanie sztucznie naśnieżać wszystkich tras przy coraz cieplejszym klimacie.

Problem kosztów

Jak szacują eksperci, przygotowanie pełnej infrastruktury do sztucznego naśnieżania 100-dniowego sezonu dla średniej wielkości ośrodka to wydatek sięgający nawet kilkudziesięciu milionów euro. Dla wielu ośrodków, zwłaszcza tych niżej położonych, inwestycja ta może okazać się zbyt kosztowna i w efekcie doprowadzi do ich bankructwa.

Ośrodki stawiają na sztuczne naśnieżanie

Sporty zimowe coraz bardziej kosztowne: Niecodzienny apel zawodowców

Jednak bez względu na to, sztuczne naśnieżanie stanie się ter się kluczem do przetrwania wielu ośrodków narciarskich. Jak pokazują badania, armatek śnieżnych użytych na tyle, by uzyskać choćby 50% standardowej pokrywy śnieżnej, pozwoli ograniczyć liczbę ośrodków narażonych na niedobory śniegu do 27% przy wzroście temperatury o 2°C i do 71% przy 4°C ocieplenia.

Niestety, sztuczne naśnieżanie to sposób kosztowny finansowo i wymagający ogromnych ilości wody. Szacuje się, że 100-dniowe sztuczne naśnieżanie każdego sezonu to dodatkowe 540 milionów litrów zużytej wody. To może prowadzić do konfliktów z lokalnymi społecznościami o dostęp do wody pitnej zwłaszcza, że ośrodki narciarskie często leżą u stóp lodowców. A te lodowce coraz szybciej topnieją.

Przyszłość sportów zimowych - mniej śniegu, więcej zieleni

Część ośrodków już dziś zdaje sobie sprawę, że w przyszłości opieranie się tylko na narciarstwie to zły pomysł. Dlatego powstają takie inicjatywy jak np. francuska grupa Montagne Verte. Organizacja ta chce przygotować turystyczną dolinę Morzine na czasy, gdy zabraknie śniegu.

Działacze promują przejście na turystykę całoroczną, nie tylko zimową, ale też letnią - z naciskiem na wspinaczkę, rowery, spacery czy turystykę krajoznawczą. Bo jak przekonują, “po nartach też jest życie”. Tylko trzeba się do niego odpowiednio przygotować. Według nich przyszłością jest rezygnacja z modelu taniego masowego narciarstwa na rzecz droższej, ale przyjaznej środowisku turystyki całorocznej.

By tak się stało, trzeba jednak przekonać do tego lokalnych polityków i biznes, którzy wciąż liczą na zyski z narciarstwa. Tymczasem, by ratować ośrodki narciarskie konieczne będzie też ograniczenie liczby przyjazdów samochodami i przesiadka na transport publiczny, rezygnacja ośrodków z węgla na rzecz zielonej energii i szereg innych zmian.

Czy się na nie zdecydują? Czas pokaże. Ale bez wątpienia przed alpejskimi ośrodkami narciarskimi jest dzisiaj spore wyzwanie. Wyzwanie, od którego podjęcia może zależeć ich dalsze istnienie.

Podsumowanie

W artykule poruszono kluczowy dziś problem - wpływ zmian klimatycznych na przyszłość sportów zimowych, które przez topniejące lodowce i braki śniegu mogą w Europie praktycznie zaniknąć. Pokazano skalę zjawiska - z badań wynika, że nawet 98% ośrodków narciarskich jest zagrożone niedoborami śniegu. To musi niepokoić.

Jednocześnie artykuł unaocznia, jak wielkim problemem stało się to już dziś - w Alpach obserwuje się coraz częstsze przypadki całkowitego braku śniegu, który uniemożliwia otwarcie ośrodków narciarskich. Przez to narciarstwo alpejskie może wkrótce stać się sportem tylko dla bogaczy.

Co istotne, w artykule pojawia się też głos samych zawodników, którzy apelują do federacji narciarskiej o pilne działania w celu ochrony klimatu i dyscypliny. W końcu to oni najlepiej wiedzą, jak z roku na rok trudniej znaleźć odpowiednie warunki do trenowania.

Całość pokazuje więc dobitnie, że przyszłość narciarstwa jest zagrożona i potrzebne są natychmiastowe kroki, by uratować tę popularną niegdyś dyscyplinę sportu. Pytaniem otwartym pozostaje, czy zdążymy z tymi działaniami zanim będzie za późno. Sami narciarze zdają się nie mieć co do tego złudzeń.

banner

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Ile kosztuje auto elektryczne - Ceny elektrycznych samochodów
  2. Sunday Polska opinie: fotowoltaika i recenzje o produkcie
  3. Orange Kołobrzeg - dane kontaktowe i godziny otwarcia salonu
  4. Atakujące ceny fotowoltaiki w 2024! Panele od 19zł/Wp? Sprawdź!
  5. Nowa thermomodernizacja dla firm za mniej - zyskaj do 60% dofinansowania
Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki

Z dziesięcioletnim doświadczeniem w branży fotowoltaicznej, zajmuję się projektowaniem i wdrażaniem systemów fotowoltaicznych, obsługując zarówno domy jednorodzinne, jak i przedsiębiorstwa. Moja edukacyjna ścieżka prowadziła przez Politechnikę Warszawską, gdzie ukończyłem Inżynierię Środowiska, a także zdobyłem certyfikat w zakresie energii odnawialnej. Regularnie występuję jako prelegent na konferencjach dotyczących odnawialnych źródeł energii, a moje publikacje branżowe zdobywają uznanie w środowisku. Pasjonuje mnie dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, które przekładają się na pomoc innym w efektywnym wykorzystaniu fotowoltaiki.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły