News

Miotła Tuska: nominaci PiS tracą stanowiska w JSW i Lasach Państwowych

Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki03.01.20246 min.
Miotła Tuska: nominaci PiS tracą stanowiska w JSW i Lasach Państwowych
banner

Miotła Tuska w ręku - nominaci PiS tracą stanowiska w spółkach Skarbu Państwa. Nowe władze Platformy Obywatelskiej rozpoczęły kadrową czystkę w największych polskich firmach. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej odwołano właśnie byłego wicemarszałka województwa śląskiego z PiS, Wojciecha Kałużę. Podobny los czeka prawdopodobnie wielu innych ludzi partii Kaczyńskiego zasiadających w zarządach i radach nadzorczych. Wygląda na to, że PO chce jak najszybciej pozbyć się wpływów dawnych koalicjantów z rządu Zjednoczonej Prawicy.

PiS traci wpływy w spółkach Skarbu Państwa

W ostatnim czasie Prawo i Sprawiedliwość zaczyna tracić realny wpływ w największych spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa. Dotyczy to przede wszystkim takich gigantów jak Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Lasy Państwowe. Nowa władza, którą objęła Platforma Obywatelska, rozpoczęła proces wymiany kadr ściśle powiązanych z obozem rządzącym.

Jest to z pewnością efekt przejęcia władzy przez koalicję PO-PSL po ostatnich wyborach parlamentarnych. Nowy premier Donald Tusk już na początku swojej kadencji jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza tolerować wpływów PiS w strategicznych spółkach. Stąd też bierze się nazwa "miotła Tuska", która ma symbolizować wymiatanie ludzi Zjednoczonej Prawicy ze stanowisk.

Proces ten rozpoczął się od głośnego zwolnienia prominentnego polityka PiS - Wojciecha Kałuży ze stanowiska wiceprezesa w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Prawdopodobnie to dopiero początek fali nominacji, które zmienią układ sił we władzach największych spółek.

Były wicemarszałek województwa śląskiego z PiS traci posadę w JSW

Wojciech Kałuża przez ostatnie lata pełnił kluczową rolę we władzach województwa śląskiego. Początkowo zasiadał w nich z ramienia Koalicji Obywatelskiej, jednak tuż po wyborach samorządowych w 2018 roku zdecydował się na sojusz z PiS. Dzięki porozumieniu z koalicją rządzącą został wicemarszałkiem regionu.

Stanowisko to stracił po przegranych przez PiS wyborach w 2022 roku. Jednak udało mu się znaleźć posadę w zarządzie JSW - jednej z największych spółek Skarbu Państwa. Nominację tę zawdzięczał bliskim kontaktom ze ścisłym kierownictwem partii Kaczyńskiego.

Jako wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Kałuża odpowiadał za rozwój, innowacje i informatyzację. Jednak jego kadencja nie trwała długo. Już po kilku tygodniach, na fali zmian kadrowych zapoczątkowanych przez Donalda Tuska, musiał opuścić intratne stanowisko.

Nowi ludzie Platformy Obywatelskiej będą obejmować posady po działaczach PiS

Usunięcie Wojciecha Kałuży z zarządu JSW to dopiero początek szerszych roszad personalnych w spółkach Skarbu Państwa. Po wygranych przez PO wyborach, partia ta chce jak najszybciej umocnić swoje wpływy w najważniejszych przedsiębiorstwach.

Nie ma już miejsca dla ludzi PiS w zarządach strategicznych firm. Nadszedł czas, aby to fachowcy i kompetentni menedżerowie stanęli na ich czele, a nie partyjni nominaci - powiedział premier Donald Tusk.

W najbliższych tygodniach i miesiącach należy się spodziewać kolejnych dymisji działaczy Zjednoczonej Prawicy. Na ich miejsce powoływani będą ludzie związani z PO lub bezpartyjni specjaliści. Ma to przyczynić się do depolityzacji zarządzania strategicznymi spółkami Skarbu Państwa.

Pod znakiem zapytania przyszłość nominatów PiS

W podobnej sytuacji jak Wojciech Kałuża z Jastrzębskiej Spółki Węglowej znajduje się wielu innych polityków PiS zasiadających w radach nadzorczych i zarządach największych spółek.

  • Marek Suski - członek rady nadzorczej PKN Orlen
  • Joachim Brudziński - członek rady nadzorczej PKO BP
  • Beata Szydło - członek rady nadzorczej PZU

Wszyscy oni obecnie z pewnością obawiają się o swoje posady. Jak wynika z dotychczasowych działań nowego premiera, każdy blisko związany z PiS działacz może spodziewać się rychłego odwołania przez nowe władze.

Czytaj więcej: Obajtek mocno krytykuje Kamińskiego i ABW: Co zrobił Orlen?

Czystki kadrowe obejmą również Lasy Państwowe

Fala zmian personalnych zapoczątkowana przez Donalda Tuska nie ograniczy się tylko do spółek Skarbu Państwa. Podobny los czeka najprawdopodobniej nominatów Prawa i Sprawiedliwości zajmujących kluczowe stanowiska w Lasach Państwowych.

W ostatnich latach PiS obsadziło swoimi ludźmi zarówno zarząd, jak i rady nadzorcze w większości regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych. Teraz należy spodziewać się stopniowego wycofywania partyjnych nominatów i zastępowania ich fachowcami bez politycznego rodowodu.

Nazwisko Stanowisko Przynależność partyjna
Jan Szyszko Dyrektor Generalny Lasów Państwowych PiS
Stanisław Jałowiecki Członek Rady Nadzorczej w Dyrekcji Białystok PiS

Powyższa tabela przedstawia tylko dwóch z licznych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości we władzach Lasów Państwowych. Ich przyszłość stoi aktualnie pod znakiem zapytania. Zmiany kadrowe w tym obszarze z pewnością potrwają dłużej niż w spółkach, jednak docelowo stripesienie w nich wpływów partii politycznych jest jednym z priorytetów nowego rządu.

Podsumowanie

Miotła Tuska: nominaci PiS tracą stanowiska w JSW i Lasach Państwowych

W powyższym artykule omówiono kwestię utraty wpływów przez Prawo i Sprawiedliwość w największych spółkach Skarbu Państwa. Rozpoczęło się to od głośnego odwołania Wojciecha Kałuży z zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jest to element szerszej polityki nowego premiera Donalda Tuska, który chce pozbyć się partyjnych nominatów PiS ze stanowisk w strategicznych firmach.

W artykule przytoczono sylwetkę Kałuży, który dzięki sojuszowi z PiS został wicemarszałkiem województwa śląskiego, a następnie wiceprezesem JSW. Mimo bliskich kontaktów ze Zjednoczoną Prawicą nie udało mu się utrzymać stanowiska. Pod znakiem zapytania stoją teraz także inne osoby związane z PiS zasiadające w spółkach Skarbu Państwa i w Lasach Państwowych.

Nowy rząd Donalda Tuska zapowiedział odsunięcie partyjnych nominatów i zastąpienie ich fachowcami i menedżerami bez politycznych powiązań. Ma to doprowadzić do depolityzacji zarządzania strategicznymi firmami. Zmiany te z pewnością potrwają jeszcze jakiś czas, ale widać wyraźnie, że PiS traci realny wpływ na gospodarkę.

Podsumowując - artykuł w sposób przekrojowy przedstawia proces utraty wpływów przez PiS w największych firmach. Odwołanie Kałuży to dopiero początek, a kolejne miesiące przyniosą dalsze zmiany personalne osłabiające pozycję partii Kaczyńskiego.

banner

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 4.00 Liczba głosów: 1

5 Podobnych Artykułów:

  1. Pompa ciepła Neoheat - wydajne rozwiązanie ogrzewania domu
  2. Zalety i wady elektrowni jądrowej: energia jądrowa.
  3. Atakujące ceny fotowoltaiki w 2024! Panele od 19zł/Wp? Sprawdź!
  4. Czy nowy film z serii Wonka zdobędzie tytuł kina nr 1 roku?
  5. Czy importowane panele z Azji zagrażają przyszłości branży fotowoltaicznej w Europie?
Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki

Z dziesięcioletnim doświadczeniem w branży fotowoltaicznej, zajmuję się projektowaniem i wdrażaniem systemów fotowoltaicznych, obsługując zarówno domy jednorodzinne, jak i przedsiębiorstwa. Moja edukacyjna ścieżka prowadziła przez Politechnikę Warszawską, gdzie ukończyłem Inżynierię Środowiska, a także zdobyłem certyfikat w zakresie energii odnawialnej. Regularnie występuję jako prelegent na konferencjach dotyczących odnawialnych źródeł energii, a moje publikacje branżowe zdobywają uznanie w środowisku. Pasjonuje mnie dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, które przekładają się na pomoc innym w efektywnym wykorzystaniu fotowoltaiki.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły