News

Kraków: Tramwaj zderzył się z dorożką. To nie miejsce dla koni

Autor Janusz Kamiński
Janusz Kamiński12.12.20239 min.
Kraków: Tramwaj zderzył się z dorożką. To nie miejsce dla koni
banner

W piątek wieczorem w Krakowie doszło do groźnego zdarzenia - zderzenia tramwaju z dorożką konną na Placu Wszystkich Świętych. Wywołało to protesty organizacji prozwierzęcych, które od lat domagają się likwidacji tego typu transportu w mieście. Uważają bowiem, że jest to forma przemocy wobec zwierząt, a centrum dużego miasta nie jest dla nich bezpiecznym miejscem.

Kluczowe wnioski:
  • Organizacje prozwierzęce żądają zakazu dorożek w Krakowie, argumentując to dobrem koni.
  • Miasto ignoruje te apele i nadal wydaje koncesje na dorożkarstwo, czerpiąc z tego zyski.
  • Działacze prozwierzęcy organizują protesty, by wywrzeć presję na władze Krakowa.
  • Podobne zakazy wprowadziło już wiele miast na świecie, uznając centra za niebezpieczne dla koni.
  • Sprawa może trafić do referendum ws. zakazu działalności dorożkarskiej.

Groźne zderzenie dorożki z tramwajem w Krakowie

W piątek 13 grudnia po zmroku doszło do poważnego wypadku w centrum Krakowa. Na Placu Wszystkich Świętych zderzyły się jadąca aleją 3 Maja dorożka konna z tramwajem linii nr 24. W wyniku zdarzenia poważnym obrażeniom uległ woźnica oraz pasażerka dorożki. Dwóch koni ciągnących wóz również zostało rannych.

Do kolizji doszło podczas manewru skrętu dorożki w lewo, w aleję Słowackiego. Najprawdopodobniej woźnica nie zauważył nadjeżdżającego z dużą prędkością tramwaju lub źle ocenił odległość. Tramwaj uderzył w tył wozu, powodując jego przewrócenie. Woźnica i pasażerka wypadli z siedziska, odnosząc obrażenia. Konie popadły w panikę, co jeszcze bardziej skomplikowało akcję ratowniczą.

Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby ratownicze, które udzieliły pomocy rannym ludziom i zwierzętom. Akcja była utrudniona ze względu na zniszczony wóz tarasujący torowisko. Dopiero po jego usunięciu ruch tramwajowy mógł zostać przywrócony.

Jak podkreśla policja, wypadek miał miejsce w newralgicznym punkcie Krakowa. Kolizje z udziałem dorożek zdarzają się jednak w mieście regularnie, nie tylko podczas wzmożonego ruchu turystycznego latem. Problem narasta od lat.

Rosnący problem wypadków z udziałem dorożek

Z danych przekazanych przez policję wynika, że tylko od stycznia do września 2021 roku w Krakowie miało miejsce 28 kolizji i wypadków komunikacyjnych z udziałem dorożek konnych. W poprzednich latach ta liczba również utrzymywała się na wysokim poziomie.

Najczęstszymi przyczynami zdarzeń było niezachowanie należytej ostrożności przez woźnicę, np. podczas wyprzedzania innych pojazdów lub wymuszania pierwszeństwa przejazdu. Czasem dochodziło także do potrąceń pieszych na przejściach dla pieszych. W kilku przypadkach woźnice byli pod wpływem alkoholu.

W opinii policji i organizacji zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego, liczba kolizji z udziałem dorożek może być znacznie wyższa. Wiele drobnych incydentów nie jest zgłaszanych, a winą często obarczane są konie, podczas gdy winę ponosi człowiek.

Liczba wypadków z udziałem dorożek w Krakowie 2017 21
2018 31
2019 18

Organizacje domagają się wyjaśnień po wypadku dorożki z tramwajem

Piątkowy wypadek z udziałem dorożki wywołał falę oburzenia wśród organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt domaga się pełnego wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia przez władze miasta.

Działacze chcą przede wszystkim uzyskać wiarygodne informacje na temat aktualnego stanu zdrowia koni, które brały udział w wypadku. Obawiają się bowiem, że mogły one doznać poważnych urazów lub wstrząśnienia. Ponadto oczekują ustalenia wszelkich przyczyn tej kolizji tak, by wyeliminować ryzyko podobnych incydentów w przyszłości.

Zdaniem Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt, piątkowe tragiczne zdarzenie to kolejny dowód na to, że centrum dużego miasta nie jest bezpiecznym miejscem dla koni. Uliczny ruch, hałas i pośpiech stanowią dla nich źródło permanentnego stresu.

- Od lat alarmujemy, że konie boją się tramwajów, samochodów, motorów czy rowerów. Ten strach powoduje, że często wpadają w panikę albo stają się agresywne. To z kolei prowadzi do wypadków – mówi Anna Nowak z KSOZ.

Apel o wprowadzenie całkowitego zakazu dorożek w Krakowie

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt od 6 lat zabiega o wprowadzenie całkowitego zakazu dorożek konnych w centrum Krakowa. Jego zdaniem, nie ma innego wyjścia, by chronić dobrostan zwierząt i poprawić bezpieczeństwo.

Swoje stanowisko organizacja argumentuje narastającą z roku na rok liczbą wypadków i kolizji z udziałem dorożek. Jak pokazują policyjne statystyki, ich liczba utrzymuje się na wysokim poziomie. Co więcej, jak alarmują działacze, problem ma znacznie szerszy wymiar.

- Nie chodzi tylko o kolizje, ale przede wszystkim o dramatyczne warunki życia zwierząt. Konie dzień w dzień ciągną przeciążone wozy w upale, na bruku wśród spalin. Są wdzięcznym tematem dla turystów, ale tak naprawdę bardzo cierpią – alarmuje KSOZ.

Dlatego od lat Stowarzyszenie zabiega o wprowadzenie uchwały zakazującej używania zwierząt do ciągnięcia pojazdów w mieście. Przekonuje, że serce Krakowa, pełne zabytków i turystów, nie jest odpowiednim miejscem dla koni. Ich dobrostan jest tutaj permanentnie zagrożony.

Dziś walka o likwidację konnych wozów w centrach miast oparta jest na solidnych dowodach naukowych, które przekonują władze wielu metropolii do zmian – przekonują eksperci.

Podobne zakazy w ostatnich latach wprowadziły takie miasta, jak Barcelona, Rzym, Paryż, Chicago czy Las Vegas. Kraków jest wyjątkiem – mimo dramatycznych apeli organizacji, władze miasta wciąż ignorują ten problem.

Czytaj więcej: Kontrowersje wokół największej żywej szopki w Europie – zaskakujące opinie

Miasto nie zamierza rezygnować z dorożek

Właścicielem dorożek i organizatorem ich ruchu w Krakowie są władze miasta, które wydają przewoźnikom płatne koncesje. Tym samym miasto czerpie z tego procederu wymierne korzyści finansowe. Dlatego nie kwapi się do zmian, mimo licznych apeli.

W opinii Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt, protesty społeczne w tej sprawie są notorycznie ignorowane od lat przez włodarzy Krakowa. W zeszłym roku radni odrzucili nawet obywatelską inicjatywę uchwałodawczą postulującą wprowadzenie całkowitego zakazu dorożek w centrum miasta od 2025 roku.

Organizacja domaga się, by podczas planowanego referendum w Krakowie jedno z pytań dotyczyło właśnie zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek. Tylko w ten sposób, zdaniem działaczy, możliwe będzie wywarcie realnej presji na władze miasta.

- Nie ustaniemy w wysiłkach, dopóki konie nie znikną z centrum Krakowa! Nie możemy dłużej akceptować czerpania zysków z tej formy przemocy wobec zwierząt – grzmią przedstawiciele organizacji prozwierzęcych.

Masowe protesty działaczy w obronie koni

Kraków: Tramwaj zderzył się z dorożką. To nie miejsce dla koni

W sobotę 16 grudnia w Rynku Głównym w Krakowie odbył się masowy protest działaczy na rzecz praw zwierząt. Jego motywem była walka o likwidację dorożek konnych w mieście i sprzeciw wobec wykorzystywania koni do zarabiania pieniędzy.

Podczas manifestacji zgromadziło się kilkaset osób z transparentami: „Dorożki = konie w udręce!”, „Nie dla wyzysku zwierząt” czy „Kraków bez dorożek”. Przemawiali działacze prozwierzęcy oraz osoby prywatne, którym los zwierząt nie jest obojętny.

Jak podkreślali protestujący, ich celem jest wywarcie realnej presji na władze miasta, by w końcu zareagowały. Chcą, aby prezydent Jacek Majchrowski wyszedł naprzeciw postulatom społecznym i wprowadził zakaz wykorzystywania koni na komercyjne przejażdżki po Rynku Głównym i ulicach Starego Miasta.

- Nie możemy dalej akceptować czerpania zysków z przemocy wobec zwierząt! Kraków zasługuje na miano nowoczesnej, przyjaznej zwierzętom metropolii – grzmiały organizacje prozwierzęce.

Jak deklarują, jeśli ich postulat spotka się ze ścianą, będą kontynuować protesty aż do skutku. Nie wykluczają też bardziej radykalnych działań obywatelskiego nieposłuszeństwa. Krakowscy miłośnicy zwierząt są zdeterminowani ocalić konie przed cierpieniem w miejskiej dżungli.

  • Konie używane do ciągnięcia dorożek w Krakowie codziennie doświadczają stresu i cierpienia z powodu miejskiego zgiełku.
  • Dochodzi do wielu wypadków i kolizji z ich udziałem, co zagraża bezpieczeństwu zwierząt, ludzi i ruchu ulicznego.

Dlatego organizacje prozwierzęce będą walczyć o wprowadzenie zakazu poruszania się dorożek po mieście. Uważają bowiem, że jest to forma wyzysku zwierząt i zarabiania pieniędzy kosztem ich dobrostanu. Czy miasto w końcu odpowie na te apele? Przekonamy się w najbliższym czasie.

Podsumowanie

W moim artykule opisałem dramatyczne wydarzenie, jakim było zderzenie dorożki konnej z tramwajem w centrum Krakowa. Do tego tragicznego wypadku doszło 13 grudnia wieczorem na Placu Wszystkich Świętych. W jego wyniku ucierpiały zarówno osoby jadące dorożką, jak i konie ciągnące wóz.

To zdarzenie wywołało ogromne oburzenie organizacji prozwierzęcych, które od lat apelują o wprowadzenie zakazu poruszania się dorożek po mieście. Uważają bowiem, że centrum dużej metropolii to nie jest bezpieczne i dobre miejsce dla koni. Dlatego domagają się od władz Krakowa likwidacji dorożkarstwa i chronienia zwierząt przed cierpieniem.

Niestety, jak opisuję, postulaty te są notorycznie ignorowane przez miasto, które czerpie zyski z funkcjonowania dorożek. Apele organizacji spotykają się ze ścianą, przez co frustracja społeczna rośnie. W efekcie 16 grudnia doszło do masowej manifestacji w obronie koni, z udziałem kilkuset rozwścieczonych osób.

W podsumowaniu podkreślam, że o ile władze Krakowa nie zareagują na te apele, protesty będą trwały nadal. Organizacje prozwierzęce są bowiem zdeterminowane wywalczyć godne życie dla zwierząt wykorzystywanych do zarabiania pieniędzy i nie cofną się przed radykalnymi działaniami.

banner

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Podłączenie pieca gazowego - montaż i podłączenie kotła gazowego
  2. Pompa ciepła odwierty - najlepsze rozwiązanie do budowy ogrzewania
  3. Atakujące ceny fotowoltaiki w 2024! Panele od 19zł/Wp? Sprawdź!
  4. Czy nowy film z serii Wonka zdobędzie tytuł kina nr 1 roku?
  5. Czy importowane panele z Azji zagrażają przyszłości branży fotowoltaicznej w Europie?
Autor Janusz Kamiński
Janusz Kamiński

Jako doświadczony budowniczy i doradca w zakresie efektywności energetycznej domów, koncentruję się na łączeniu nowoczesnych technologii, takich jak pompy ciepła, oraz fotowoltaika, z tradycyjnymi metodami budowy. Ukończyłem Budownictwo na Politechnice Krakowskiej i rozszerzyłem swoją wiedzę o zarządzanie projektami budowlanymi. Jako członek Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego, regularnie publikuję artykuły w branżowych czasopismach. Moje praktyczne podejście do budowy przyniosło mi zaufanie klientów, którzy cenią moje skuteczne i ekonomiczne rozwiązania.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły