Energetyka

Jak duże mogą być opłaty za ogrzewanie pompą ciepła i gazem? Oto nasze prognozy!

Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki21.12.20235 min.
Jak duże mogą być opłaty za ogrzewanie pompą ciepła i gazem? Oto nasze prognozy!
banner

Ogrzewanie hybrydowe gaz i pompa ciepła cena to jeden z najlepszych systemów, które możesz zastosować na swoich domowych instalacjach. Zapewnia efektywne kosztowo ogrzewanie przy wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii i paliw kopalnych. W artykule sprawdzamy, jakie będą prognozowane koszty ogrzewania gazem i pompą ciepła w 2023 roku oraz jak duże mogą być podwyżki. Przeanalizowaliśmy dwa przykładowe domy o różnych standardach energetycznych i porównaliśmy opłaty dla różnych systemów grzewczych. Zapraszamy do lektury!

Kluczowe wnioski:

  • Prognozowane podwyżki za ogrzewanie gazem mogą sięgnąć nawet 130% w 2023 roku
  • Wzrost opłat za ogrzewanie pompą ciepła będzie niższy i wyniesie około 60-100%
  • Im lepszy standard energetyczny domu, tym mniejsze podwyżki opłat za ogrzewanie
  • Mimo podwyżek, ogrzewanie pompą ciepła wciąż będzie tańsze niż węglem
  • Oszczędności można szukać w poprawie efektywności energetycznej budynku

Jakie będą prognozowane ceny prądu i gazu w 2023 roku?

Według prognoz analityków, w 2023 roku czekają nas znaczne podwyżki cen prądu i gazu. Prezes URE przewiduje, że taryfy na energię elektryczną dla gospodarstw domowych wzrosną o co najmniej 180 proc. Obecnie średnia cena prądu na rachunku wynosi ok. 69 gr/kWh. Po podwyżce może sięgnąć nawet 1,78 zł/kWh. Wzrost wynika m.in. ze wzrostu hurtowych cen energii.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku gazu ziemnego. Tutaj również odnotowano znaczny wzrost cen kontraktów terminowych na 2023 r. Obecnie gospodarstwa domowe płacą średnio 26 gr/kWh. Prognozy na 2023 r. wskazują na wzrost do ok. 61 gr/kWh. Oznacza to dwukrotny wzrost opłat.

Skąd tak duże podwyżki cen surowców?

Główne przyczyny to ograniczenie dostaw gazu ziemnego przez Rosję oraz rosnące ceny uprawnień do emisji CO2. Te czynniki mocno windują ceny energii elektrycznej wytwarzanej z paliw kopalnych. A to przekłada się na wyższe rachunki dla odbiorców.

Kto zapłaci mniej za prąd w 2023 roku, a kto więcej?

Rząd chce wprowadzić limit zużycia energii elektrycznej na poziomie 2000 kWh rocznie. Do tego pułapu obowiązywałyby zamrożone ceny z 2022 r. Dopiero za każdą kolejną kilowatogodzinę trzeba byłoby płacić znacznie więcej, bo według stawek rynkowych.

Taki mechanizm oznacza, że gospodarstwa zużywające mało energii elektrycznej zapłacą mniej. Natomiast właściciele domów z dużym zapotrzebowaniem, np. ogrzewanych pompami ciepła czy prądem, odczują wyższe rachunki. Eksperci krytykują jednak pułap 2000 kWh jako zbyt niski.

Czytaj więcej: Jak dobrze dobrać falownik do instalacji PV mocy 3 kWp - poradnik eksperta

Ile wzrosną rachunki za ogrzewanie gazem i prądem w przyszłym roku?

Na wysokość rachunków za ogrzewanie wpływ będzie miał standard energetyczny budynku. Im lepiej ocieplony dom, tym mniejszy wzrost opłat. Dla przykładowego domu 150 m2 w standardzie WT 2008 prognozuje się następujące podwyżki:

  • 109% dla pompy ciepła z grzejnikami,
  • 96% dla pompy ciepła z ogrzewaniem podłogowym,
  • 137% dla kotła gazowego.

W lepszym energetycznie budynku WT 2021 wzrosty mają wynieść odpowiednio: 61%, 38% i 130%. Najmniej odczują go użytkownicy pomp ciepła z ogrzewaniem płaszczyznowym.

Jaka będzie różnica w kosztach ogrzewania domu pompą ciepła i gazem?

Jak duże mogą być opłaty za ogrzewanie pompą ciepła i gazem? Oto nasze prognozy!

Mimo podwyżek, ogrzewanie pompą ciepła wciąż będzie tańsze niż gazem czy węglem. W domu zgodnym ze standardem WT 2008 roczny koszt dla pompy ciepła z grzejnikami wyniesie 9889 zł. Dla porównania, gazowe ogrzewanie kotłem kondensacyjnym to wydatek na poziomie 13 765 zł. Jeszcze droższe może okazać się ogrzewanie węglowe.

System grzewczy Koszt roczny [zł]
Pompa ciepła + grzejniki 9889
Kocioł gazowy kondensacyjny 13765

Widać zatem, że mimo podwyżek opłaty za ogrzewanie domu pompą ciepła wciąż są o ponad 38% niższe niż w przypadku gazu.

Czy pompa ciepła nadal będzie opłacalna przy podwyżkach cen prądu?

Zdecydowanie tak. Analitycy wskazują, że mimo znaczących podwyżek cen prądu, pompy ciepła zachowają konkurencyjność kosztową względem innych źródeł ciepła. Wynika to przede wszystkim z ich wysokiej efektywności energetycznej.

Dla porównania, przy obecnych, rekordowych cenach węgla 3700 zł/t, koszt ogrzewania węglem analizowanego budynku wyniesie 13432 zł/rok. Jest zatem o ok. 26% wyższy niż w przypadku zastosowania pompy ciepła, mimo rosnących cen prądu.

Jak wysokie mogą być podwyżki za ogrzewanie węglem w 2023 roku?

Wzrosty cen węgla są już teraz znaczące i sięgają nawet 2700 zł na tonie w porównaniu do ubiegłego roku. Niestety prognozy na 2023 rok nie napawają optymizmem. Eksperci szacują, że średnia cena węgla może dosięgnąć nawet 5000-5500 zł za tonę.

Przełoży się to na gigantyczne podwyżki kosztów ogrzewania domów zasilanych węglem. Dla przykładowej nieruchomości roczny rachunek może wzrosnąć z obecnych 13432 zł do ponad 18 tys. zł. Dalsze użytkowanie kotłów węglowych może okazać się po prostu nieopłacalne.

Który standard energetyczny domu zapewni niższe rachunki za ogrzewanie?

Analizy jasno pokazują, że im lepiej ocieplony dom, tym niższe rachunki za ogrzewanie. W przypadku budynku spełniającego wymogi WT 2021 przewiduje się następujące podwyżki opłat:

  • 61% dla pompy ciepła z grzejnikami
  • 38% dla pompy ciepła z ogrzewaniem podłogowym
  • 130% dla kotła gazowego

Są one znacząco niższe niż dla gorzej ocieplonego domu WT 2008. Inwestycja w poprawę izolacyjności budynku szybko się zwróci dzięki oszczędnościom na ogrzewaniu, które będą tym większe, im wyższe ceny nośników energii.

Gdzie szukać oszczędności przy rosnących kosztach ogrzewania w 2023 roku?

Podstawowym kierunkiem poszukiwania oszczędności powinna być poprawa efektywności energetycznej budynku. Im mniejsze zapotrzebowanie na ciepło, tym niższe rachunki. Warto rozważyć:

  • docieplenie przegród budowlanych,
  • wymianę okien na energooszczędne,
  • montaż rekuperacji.

Bardzo ważny jest również wybór optymalnego źródła ciepła. Pompy ciepła są najtańszym rozwiązaniem. Można też pomyśleć o systemach hybrydowych łączących np. pompę ciepła z gazowym kotłem kondensacyjnym.

Najlepszą metodą na rosnące ceny energii jest ograniczenie jej zużycia poprzez inwestycje w efektywność energetyczną budynków.

banner

Najczęstsze pytania

Według naszych prognoz, największe podwyżki cen dotkną ogrzewania gazem - szacujemy tu wzrost rzędu 130-140% w skali roku. Niższe, ale wciąż znaczne podwyżki czekają również użytkowników pomp ciepła (90-110%), kotłów węglowych (120-150%) oraz olejowych. Wynika to głównie ze wzrostu cen paliw i energii.

Największe podwyżki dotkną gospodarstw domowych korzystających z gazu ziemnego oraz węgla. Nieco niższe, ale wciąż znaczne podwyżki czekają również użytkowników pomp ciepła i ogrzewania elektrycznego. Najmniej odczują wzrosty cen ci, którzy wcześniej zainwestowali w OZE.

Zdecydowanie tak. Pompa ciepła, mimo wzrostu cen prądu, i tak pozostanie jednym z najtańszych źródeł ogrzewania. Dodatkowo, łącząc ją z fotowoltaiką i magazynem ciepła, można znacząco zredukować podwyżki. Dlatego to wciąż bardzo opłacalna inwestycja.

Mimo gigantycznych podwyżek gazu, w dłuższej perspektywie i tak bardziej opłaca się ogrzewanie pompą ciepła. Gaz może być nieco tańszy przez 1-2 sezony grzewcze, ale w kolejnych latach rachunki za prąd będą niższe niż za gaz.

Aby zredukować podwyżki, warto lepiej zaizolować budynek, zamontować termostaty i zawory termostatyczne, wymienić okna oraz rozważyć montaż fotowoltaiki, pompy ciepła lub kolektorów słonecznych.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Podłączenie pieca gazowego - montaż i podłączenie kotła gazowego
  2. Pompa ciepła odwierty - najlepsze rozwiązanie do budowy ogrzewania
  3. Atakujące ceny fotowoltaiki w 2024! Panele od 19zł/Wp? Sprawdź!
  4. Rewolucyjne wykorzystanie niedopałków na Litwie - czy Polacy podążą za tendencją?
  5. Czy importowane panele z Azji zagrażają przyszłości branży fotowoltaicznej w Europie?
Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki

Z dziesięcioletnim doświadczeniem w branży fotowoltaicznej, zajmuję się projektowaniem i wdrażaniem systemów fotowoltaicznych, obsługując zarówno domy jednorodzinne, jak i przedsiębiorstwa. Moja edukacyjna ścieżka prowadziła przez Politechnikę Warszawską, gdzie ukończyłem Inżynierię Środowiska, a także zdobyłem certyfikat w zakresie energii odnawialnej. Regularnie występuję jako prelegent na konferencjach dotyczących odnawialnych źródeł energii, a moje publikacje branżowe zdobywają uznanie w środowisku. Pasjonuje mnie dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, które przekładają się na pomoc innym w efektywnym wykorzystaniu fotowoltaiki.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły