News

Dziura w systemie cen energii. Czy podwyżki są nieuniknione?

Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki15.02.20244 min.
Dziura w systemie cen energii. Czy podwyżki są nieuniknione?
banner

Dziura w systemie mrożenia cen energii sięgnęła 12 mld zł w 2023 roku. Oznacza to, że rządowy mechanizm mający powstrzymać podwyżki nie zadziałał zgodnie z założeniami. Firmy energetyczne otrzymały znacznie wyższe rekompensaty niż wynosiły ich faktyczne koszty zamrożenia cen. Teraz, gdy zbliża się koniec obowiązywania limitów cenowych, rodzi się pytanie - czy podwyżki są nieuniknione? Eksperci przestrzegają, że bez reformy systemu wsparcia dla odbiorców oraz całej polityki energetycznej, wzrost rachunków może boleśnie uderzyć w portfele gospodarstw domowych.

12 mld zł dziury w systemie mrożenia cen energii

System mrożenia cen energii elektrycznej i gazu, wprowadzony przez rząd w 2022 roku, miał chronić gospodarstwa domowe i firmy przed gigantycznymi podwyżkami rachunków. Niestety okazuje się, że mechanizm ten nie zadziałał zgodnie z planem i wygenerował 12 mld zł strat w budżecie państwa za ubiegły rok.

Skąd się wzięła tak ogromna kwota? Otóż firmy energetyczne otrzymywały znacznie wyższe rekompensaty za mrożenie cen, niż wynosiły ich rzeczywiste koszty. Innymi słowy - zawyżały rachunki do refundacji i tym samym wyciągały z kieszeni podatników więcej pieniędzy, niż powinny.

Niezrównoważony system dopłat

Z założenia system mrożenia cen miał się samofinansować. Firmy energetyczne miały płacić specjalne opłaty (m.in. odpis gazowy i elektryczny), z których następnie były wypłacane im rekompensaty za ograniczanie podwyżek. Niestety wpływy z opłat: 17,5 mld zł, okazały się znacznie niższe niż koszty dopłat dla branży: 29 mld zł.

W efekcie powstała około 12 mld zł dziura, którą musiał zasypać rząd z pieniędzy podatników. Pokazuje to, że system wsparcia dla odbiorców energii nie został dobrze skonstruowany i nie działa tak, jak zakładali jego twórcy.

Czy po zniesieniu limitów cenowe, czekają nas podwyżki?

Rodzi się pytanie, co dalej? Obecnie obowiązujące limity cen energii elektrycznej i gazu zostały ustalone do końca 2023 roku. Co się stanie, gdy zostaną zniesione? Czy czekają nas wtedy drastyczne podwyżki rachunków?

Eksperci ostrzegają, że prawdopodobieństwo wzrostu cen po 1 stycznia 2024 roku jest bardzo duże. Jeśli nie zostaną wprowadzone mechanizmy łagodzące, podwyżki mogą boleśnie uderzyć w budżety gospodarstw domowych.

Co jest tego przyczyną? Przede wszystkim koszt wytwarzania energii, który wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie, ze względu na ceny gazu i uprawnień do emisji CO2. Do tego dochodzi chęć firm energetycznych do odzyskania możliwie najwyższych marż, które zostały ograniczone przez system mrożenia cen.

Konieczna reforma mechanizmów wsparcia

Aby uniknąć szoku cenowego, rząd musi opracować nowy, lepiej działający system rekompensat i zwolnień. Np. ulgi celowane, uzależnione od dochodów gospodarstwa domowego. Inaczej podwyżki uderzą najmocniej w tych najuboższych. Ponadto konieczne są zmiany całej polityki energetycznej, postawienie na OZE i poprawa efektywności.

Tylko kompleksowe reformy pozwolą uniknąć kolejnego kryzysu cenowego w przyszłości. Jeśli rządzący nie podejmą tych działań szybko i odważnie, podwyżki energii elektrycznej i gazu w 2024 roku mogą okazać się bardzo dotkliwe dla milionów Polaków.

Czytaj więcej: Alarmujący raport o stanie populacji ptaków w Polsce - musisz to zobaczyć!

Podsumowanie

Dziura w systemie cen energii. Czy podwyżki są nieuniknione?

Wprowadzony przez rząd system mrożenia cen energii elektrycznej i gazu miał uchronić odbiorców przed gigantycznymi podwyżkami rachunków. Niestety kosztował podatników 12 mld zł więcej niż zakładano. Firmy energetyczne dostawały zawyżone rekompensaty i tym samym zwiększały koszty całego systemu. Teraz, gdy zbliża się koniec obowiązywania limitów cenowych, rosną obawy przed drastycznym wzrostem opłat za prąd i gaz w 2024 roku.

Aby temu zapobiec, rząd musi pilnie opracować nowe mechanizmy wsparcia dla odbiorców, uzależnione np. od dochodów gospodarstw domowych. Bez szybkich reform całej polityki energetycznej, kolejna fala podwyżek wydaje się nieunikniona, co boleśnie odczują miliony Polaków w swoich domowych budżetach.

banner

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Ceny bram garażowych - ile kosztuje brama garażowa, bramy garażowe ceny
  2. Wymiana instalacji elektrycznej w mieszkaniu - Ceny i porady
  3. Atakujące ceny fotowoltaiki w 2024! Panele od 19zł/Wp? Sprawdź!
  4. Zachód zaostrza sankcje dotyczące rosyjskiej ropy - dowiedz się, co to oznacza dla Ciebie
  5. Szymański odkrywa prawdę: Fotowoltaika w kontrowersyjnym świetle - zaskakujące ujawnienia!
Autor Ludwik Głowacki
Ludwik Głowacki

Z dziesięcioletnim doświadczeniem w branży fotowoltaicznej, zajmuję się projektowaniem i wdrażaniem systemów fotowoltaicznych, obsługując zarówno domy jednorodzinne, jak i przedsiębiorstwa. Moja edukacyjna ścieżka prowadziła przez Politechnikę Warszawską, gdzie ukończyłem Inżynierię Środowiska, a także zdobyłem certyfikat w zakresie energii odnawialnej. Regularnie występuję jako prelegent na konferencjach dotyczących odnawialnych źródeł energii, a moje publikacje branżowe zdobywają uznanie w środowisku. Pasjonuje mnie dzielenie się wiedzą i doświadczeniem, które przekładają się na pomoc innym w efektywnym wykorzystaniu fotowoltaiki.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Umowy ograniczające zdolności produkcyjne a nadmiar OZE.
NewsUmowy ograniczające zdolności produkcyjne a nadmiar OZE.

Nadmiar energii z OZE to problem, z którym mierzą się sieci elektroenergetyczne. Poznaj umowy ograniczające zdolności produkcyjne - innowacyjne rozwiązanie stosowane w Holandii, które pozwala efektywnie zarządzać nadwyżką energii odnawialnej.

Spadek liczby prosumentów o połowę w roku 2023
NewsSpadek liczby prosumentów o połowę w roku 2023

Liczba nowych prosumentów w Polsce w 2023 r. spadła aż o połowę w porównaniu do rekordowego roku 2022. Dowiedz się, jakie były przyczyny tego niespodziewanego spowolnienia rynku mikroinstalacji OZE oraz prognozy na przyszłość