News

Branża wiatrowa kontra eksmisje: konflikt wokół wiatraków eskaluje

Autor Janusz Kamiński
Janusz Kamiński01.12.20235 min.
Branża wiatrowa kontra eksmisje: konflikt wokół wiatraków eskaluje
banner

Branża wiatrowa sprzeciwia się możliwości wywłaszczania nieruchomości pod budowę farm wiatrowych. Kontrowersje wzbudziły proponowane zmiany przepisów, które mogłyby nadać takim inwestycjom status celu publicznego. To otworzyłoby furtkę do eksmisji mieszkańców terenów przeznaczonych pod lokalizację wiatraków.

Kluczowe wnioski:
  • Branża wiatrowa zdecydowanie odrzuca możliwość wywłaszczania pod farmy wiatrowe.
  • Nowela ma zmienić zasady lokalizacji turbin wiatrowych i zwiększyć potencjał inwestycyjny.
  • Minimalna odległość wiatraków od zabudowań wynosić ma 500-700 metrów.
  • Inwestorzy chcą szerszego dialogu ze społecznościami lokalnymi.
  • Projekt nowych regulacji budzi kontrowersje i sprzeciw części środowisk.

Branża wiatrowa przeciwko wywłaszczeniom

Branża energetyki wiatrowej stanowczo sprzeciwia się propozycjom, by farmy wiatrowe mogły uzyskać status inwestycji celu publicznego. Otworzyłoby to bowiem furtkę do wywłaszczania prywatnych nieruchomości pod lokalizację nowych turbin wiatrowych.

Tymczasem do Sejmu trafił poselski projekt nowelizacji, który faktycznie dopuszcza taką możliwość. Branża wiatrowa alarmuje, że tego typu rozwiązania legislacyjne spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem.

Związek Pracodawców Forum Energetyki Wiatrowej podkreśla, że inwestorzy dążą do jak najszerszego dialogu ze społecznościami lokalnymi i władzami gmin. Odrzucają natomiast przymusowe eksmisje mieszkańców pod lokalizację nowych projektów turbin wiatrowych.

Kontrowersje wokół statusu inwestycji celu publicznego

Projekt nowelizacji ustawy energetycznej zakłada możliwość uznania niektórych inwestycji związanych z odnawialnymi źródłami energii za cel publiczny. Formalnie dotyczy to projektów związanych z magazynowaniem energii czy infrastrukturą przesyłową.

Jednak pojawiły się opinie, że zapisy te w praktyce umożliwią objęcie podobnym statusem również niektórych lądowych farm wiatrowych. Stanowisko branży w tej sprawie jest jednoznaczne – tego typu praktyki będą ostro krytykowane i z całą stanowczością zwalczane.

Nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych – deklaruje Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Szeroki sprzeciw wobec wywłaszczeń pod wiatraki

Kontrowersje związane z nowelizacją ustawy energetycznej pokazują, jak duży opór może budzić koncepcja wprowadzenia uproszczonych procedur wywłaszczeniowych dla części projektów związanych z odnawialnymi źródłami energii.

Tymczasem branża wiatrowa liczy na utrzymanie dotychczasowego modelu współpracy z lokalnymi społecznościami i samorządami. Inwestorzy są skłonni prowadzić szeroką dyskusję na temat optymalnych lokalizacji dla nowych elektrowni wiatrowych.

Nie akceptują jednak żadnych rozwiązań opartych na przymusie i wywłaszczeniach prywatnych nieruchomości. Tego typu działania mogą prowadzić do eskalacji napięć społecznych i pogłębienia niechęci do energetyki wiatrowej.

  • Branża wiatrowa liczy na dialog ze społecznościami lokalnymi
  • Inwestorzy nie zgadzają się na wywłaszczenia pod lokalizację farm
  • Nowe przepisy budzą poważne kontrowersje

Stanowisko PSEW

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej stanowczo sprzeciwia się pomysłom łączenia rozwoju lądowych farm wiatrowych z jakimikolwiek formami wywłaszczeń nieruchomości.

Organizacja ta reprezentuje największe podmioty inwestujące w polską energetykę wiatrową. Jej stanowisko jest więc wyraziste – branża będzie zdecydowanie przeciwdziałać próbom wprowadzenia przepisów umożliwiających eksmisję dotychczasowych właścicieli na rzecz budowy nowych elektrowni wiatrowych.

500 m minimalna odległość farm wiatrowych od zabudowań wg PSEW
44% wzrost wyłączonego spod zabudowy obszaru po zmianie limitu z 500 na 700 m

Czytaj więcej: Bruksela zmierza do rozwiązania problemu transformacji energetycznej

Zasady lokalizacji farm wiatrowych do zmiany

Równolegle trwają prace nad nowymi regulacjami dotyczącymi warunków lokalizowania lądowych elektrowni wiatrowych. Obecnie funkcjonuje zasada 10H, zgodnie z którą odległość turbiny od budynków mieszkalnych musi wynosić minimum 10-krotność jej wysokości.

To poważnie ogranicza dostępny obszar pod inwestycje. Stąd pomysły zliberalizowania tych norm i wprowadzenia jednolitego, minimalnego dystansu w granicach 500-700 metrów. Te dwie wartości padają obecnie najczęściej w dyskusji nad nowymi regulacjami.

PSEW opowiada się za limitem 500 metrów, argumentując że nowoczesne turbiny pracują na tyle cicho, że nie stanowią uciążliwości dla okolicznych mieszkańców. 700 metrów byłoby już z kolei zbyt restrykcyjne i mogłoby zahamować rozwój nowych projektów.

Ostateczny kształt regulacji wciąż pozostaje kwestią otwartą. Być może znajdzie się kompromisowe rozwiązanie w postaci zmiennych limitów w zależności od parametrów pracy i natężenia emitowanego hałasu przez poszczególne modele turbin wiatrowych.

Podsumowanie

Branża wiatrowa kontra eksmisje: konflikt wokół wiatraków eskaluje

W powyższym artykule omówiono kontrowersje wokół proponowanych zmian legislacyjnych dotyczących rozwoju lądowej energetyki wiatrowej. Przedstawiłem stanowisko branży wiatrowej, która kategorycznie sprzeciwia się możliwości wywłaszczania prywatnych nieruchomości pod lokalizację nowych farm wiatrowych.

Wskazałem, że projekt nowelizacji ustawy energetycznej faktycznie otwiera furtkę do nadawania takim inwestycjom statusu celu publicznego, co umożliwiłoby przymusowe wywłaszczenia. Tymczasem branża wiatrowa oczekuje partnerskiej współpracy z lokalnymi społecznościami i samorządami, a nie rozwiązań opartych na przymusie.

Przybliżyłem również trwającą dyskusję na temat nowych regulacji dotyczących minimalnych odległości turbin wiatrowych od zabudowań mieszkalnych. Obecnie obowiązuje zasada 10H, co istotnie ogranicza liczbę dostępnych lokalizacji. Rozważane są limity 500 lub 700 metrów, przy czym branża wiatrowa opowiada się za pierwszą z tych wartości.

Podsumowując, omówiłem najważniejsze kontrowersje i wyzwania legislacyjne dla polskiej energetyki wiatrowej. Wskazałem też, jakie jest stanowisko samych inwestorów i firm z tego sektora.

banner

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Podłączenie pieca gazowego - montaż i podłączenie kotła gazowego
  2. Pompa ciepła odwierty - najlepsze rozwiązanie do budowy ogrzewania
  3. Atakujące ceny fotowoltaiki w 2024! Panele od 19zł/Wp? Sprawdź!
  4. Rewolucyjne wykorzystanie niedopałków na Litwie - czy Polacy podążą za tendencją?
  5. Czy importowane panele z Azji zagrażają przyszłości branży fotowoltaicznej w Europie?
Autor Janusz Kamiński
Janusz Kamiński

Jako doświadczony budowniczy i doradca w zakresie efektywności energetycznej domów, koncentruję się na łączeniu nowoczesnych technologii, takich jak pompy ciepła, oraz fotowoltaika, z tradycyjnymi metodami budowy. Ukończyłem Budownictwo na Politechnice Krakowskiej i rozszerzyłem swoją wiedzę o zarządzanie projektami budowlanymi. Jako członek Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego, regularnie publikuję artykuły w branżowych czasopismach. Moje praktyczne podejście do budowy przyniosło mi zaufanie klientów, którzy cenią moje skuteczne i ekonomiczne rozwiązania.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły